STIECZKIN

APS Stieczkina to broń historyczna, która kilka razy przeżywała druga młodość. Z tego względu zajmuje ona pewne miejsce w kolekcji broni ciekawych historycznie, ale nie konstrukcyjnie.

Po II wojnie światowej ZSRR w swoim arsenale miało kilka typów broni krótkiej, przy czym najpowszechniej w uzbrojeniu występowały rodzime pistolety TT wz.33 oraz rewolwer Nagant wz. 1895. Przed wojną dla oficerów i NKWD zakupiono pistolety Walther PP i PPK strzelające amunicją 7,65 x 17 SR. Broń ta była niezwykle ceniona przez następczynię Czeka, ze względu na swoją trwałość i niezawodność. Wykorzystywana była głównie do wymuszania posłuszeństwa i egzekucji. Armia czerwona dla odmiany ceniła Mausery C 96 i Lahti L 35, które w odróżnieniu od rodzimego TT odznaczały się brakiem zacięć i solidnością. Na bazie tych doświadczeń w 1945 r. ogłoszono konkurs na pistolet, który będzie modelem uniwersalnym dla wszystkich służb mundurowych ZSRR.

Uwagę konstruktorów zwróciła odmiana Wathera PP strzelająca nabojem 9 x 17 mm Short stanowiąca wyposażenie oficerów Luftwaffe. Broń ta, przy zachowaniu zalet układu z zamkiem swobodnym, oferowała znacznie lepszą balistykę końcową. Prace nad nową amunicją prowadzono w ZSRR od 1940r. i owocem tego była amunicja 9 x 18 mm Makarow, którą stworzył zespół pod kierownictwem Borysa Siemina.

Nabój miał zwiększoną gęstość ładowania, co kompensowało zastosowanie prochu nitrocelulozowego oraz pocisk z rdzeniem stalowym, zapewniającym dobre parametry balistyczne do 100 m. Konkurs wygrał pistolet Makarowa będący pochodną konstrukcji Walthera. Jednak z uwagi na małą pojemność magazynka wdrożono równolegle do produkcji pistolet APS Igora Jakowlewicza Stieczkina. Decyzja ta była podyktowana głównie potrzebą wyposażenia licznych w ZSRR wojsk powietrzno-desantowych w lekką broń boczną, po którą można sięgnąć zaraz po zetknięciu spadochroniarza z ziemią.

Automatyczny Pistolet Stieczkina, bo tak należy tłumaczyć akronim APS, startował w konkursie tracąc sporo punktów swoimi gabarytami. Jednak, mimo podobieństwa do niemieckiego ideału, oferował on 20-nabojowy magazynek, 140-milimetrową lufę oraz możliwość prowadzenia ognia ciągłego. Pistolet ten wydawał się remedium na wszystkie problemy, choć tak naprawdę wyobraźnia stanęła przeciw rozsądkowi.

Rozpoczęto produkcję małoseryjną broni, głównie dla oddziałów desantowych i dywersyjnych. W 1951 r. rozpoczęto przekazywanie broni do wyposażenia oddziałów bojowych.

Jak się okazało, broń miała tyle wad, co zalet. Przewyższała pistolet TT dwurzędowym magazynkiem na 20 naboi i celnością w ogniu pojedynczym, ale w zestawieniu z pistoletem maszynowym PPS wypadała wręcz tragicznie. Względem PPS jedyną zaletą była mniejsza masa, choć i tu należy dyskutować, gdy zestawimy oba pistolety z większą jednostką ognia.

APS wraz z kolbą futerałem ważył blisko 1,8 kg, podczas gdy PPS 3 kg i oferował realną możliwość prowadzenia ognia do 200 m. Jeśli chodzi o gabaryty – PPS troczony do ramienia przeszkadzał mniej niż APS ze sztywnym i długim futerałem u boku. Dodatkowo strzelanie z APS ogniem ciągłym po 1,6 sek. kończyło się opróżnieniem magazynka. O ile strzelanie krótkimi seriami w PPS było trudne, ale możliwe, to w Stieczkinie uchodziło za umiejętność wybitną i to mimo opóźniacza. Pistolet miał w pełni osłoniętą lufę i strzelał z zamka zamkniętego.

Opróżnienie kilku magazynków ogniem seryjnym powodowało tak znaczny wzrost temperatury komory nabojowej, że po załadowaniu kolejnego magazynka i przeładowaniu, następnych 20 naboi było odpalanych bez kontroli użytkownika. Kolba-futerał, która w zamyśle twórców miała pomóc w prowadzeniu celnego ognia seriami uniemożliwiała szybkie wydobycie pistoletu, a jeśli się to udało, to złożenie zestawu w sytuacji taktycznej powodowało utratę cennego czasu.

Broń przesunięto z czasem do wyposażenia służb pomocniczych i załóg pojazdów bojowych. Żołnierze operujący w ciasnych wnętrzach pojazdów woleli jednak PPS, a następnie AK 47, który mógł sobie leżeć obok stanowiska i w chwili odpowiedniej wylatywał przez właz tuż przed żołnierzem, prawie natychmiast gotowy do walki. APS ze swoim futerałem był bardzo uciążliwy. W związku z tym po ośmiu latach zaprzestano produkcji konstrukcji Stieczkina, przekazując większość do magazynów długotrwałego przechowywania. Jedynie jednostki sił wewnętrznych utrzymały broń w czynnej służbie, zwłaszcza w oddziałach dywersyjnych.

O ile za czasów rządów Nikity Chruszczowa priorytetem była broń rakietowa, kosmos i atom, to w epoce Leonida Breżniewa szpiegostwo i dywersja otrzymały olbrzymie wsparcie. Wtedy też powrócił do łask pistolet Stieczkina. APS nie miał konkurencji, jeśli chodzi o celność do 50 m ogniem pojedynczym, trwałość (40 000 strzałów) oraz pojemność magazynka. Opracowano też wersję tej broni dostosowaną do strzelania amunicją wyciszoną z tłumikiem dźwięku.

Broń ta odegrała ważną rolę w okresie wojny w Afganistanie. Specnaz wykorzystywał pistolet do tzw. oczyszczania domostw i górskich jaskiń. Potem znów nastał krótki czas zapomnienia, aż do połowy lat 90., kiedy to milicja, FSB i Specnaz wydobyły pistolety z niebytu. Tym razem APS było remedium na brak cudownych dziewiątek na wyposażeniu służb państwowych.

Wobec wyposażonych w nowoczesną broń zorganizowanych grup przestępczych pistolet Makarowa był kompletnym anachronizmem, a Stieczkin erzacem. Obecnie rozdęta wariacja na temat Walthera PP z 1948 r. jest jedynie ciekawostką do kolekcji. Rosyjska milicja i FSB od dawna używa znacznie nowocześniejszej broni. Jednak służb mundurowych w tym kraju jest sporo i są dość liczne, więc i APS ciągle pozostaje w użyciu obok pistoletu Makarowa.

APS Stieczkin w ogólnym układzie konstrukcyjnym powiela rozwiązania konstrukcyjne Wathera PP, jest więc pistoletem działającym na zasadzie odrzutu zamka swobodnego z kurkiem zewnętrznym i mechanizmem spustowym podwójnego działania. Wszystkie elementy broni wykonano przez frezowanie w stali gatunkowej. Różnice względem niemieckiego oryginału dotyczą głównie rozwiązań szczegółowych, wynikających z innego charakteru użytkowania.

Z tego powodu nie ma sygnalizacji obecności naboju w komorze nabojowej, natomiast bezpiecznik skrzydełkowy jest też przełącznikiem rodzaju ognia i ma trzy położenia: zabezpieczone, ogień pojedynczy i ciągły. Broń jest duża i masywna jak na używaną amunicję. Wynika to z zastosowania magazynka dwurzędowego na 20 naboi oraz sporej masy szkieletu.

Dodatkowo broń wyposażono w bezwładnościowy opóźniacz zrzutu kurka, co zmniejsza szybkostrzelność w ogniu seryjnym do 750 strzałów na minutę. Po wymontowaniu owego urządzenia broń strzela z karencją powyżej 1200 strzałów na minutę (ucho ludzkie nie rozróżnia odgłosów poszczególnych wystrzałów), a magazynek opróżnia się po około 1 sek.

Opóźniacz zrzutu kurka powoduje dodatkową destabilizację broni, gdyż strzał następuje w przeniżeniu poniżej linii celowania, co wynika z narzutu zamka. Skutkiem tego jest mierna kontrola nad bronią, dlatego nie zaleca się strzelania ogniem ciągłym bez kolby. Nabój 9 x 18 mm Makarow w zestawieniu z APS w ogniu pojedynczym jest dobrym wyborem m.in. ze względu na jego celność.

Piotr Kocyan
fot. Marcin Jędrzejczak i m3studio

Dodaj komentarz