Portfel na broń

Metod przechowywania i przenoszenia broni jest bez wątpienia wiele. Każdy może mieć własną. Ulubioną. I każdy może tej metody bronić oraz wykazywać jej wyższości nad innymi. Dlatego nie zamierzam nikogo przekonywać.
Raczej chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem i obserwacjami.

Pewnie jak wielu użytkowników broni zaczynałem od trzymania pistoletu (bo o pistolecie będzie mowa) w fabrycznie dostarczanej skrzynce. Sposób przez jakiś czas wydawał mi się doskonały. Środek wyściełany gąbką – pełna ochroną i bezpieczeństwo. Plastik jednak łatwo połamać, skrzynkę trudno upchnąć z innymi rzeczami, bo jest w sumie duża i nieporęczna.

A do tego przyciąga wzrok.

Później przyszedł czas kabur na pas (w tym IWB). Bardzo lubię ten sposób przechowywania. Broń mam zawsze przy sobie. Jednak znów nie zawsze można, wypada, nie zawsze jest wygodnie. Jestem osobą prywatną i nie muszę nosić broni codziennie. Żeby nie rzucać się w oczy, zaliczyłem też zwykłe wrzucanie pistoletu do torby i plecaka. Kalendarz, butelka z wodą, bluza, kabura, magazynki, pistolet. Największa zaleta – nie wyróżniam się w tłumie. Największa wada – wszystko grzechocze i obija się o siebie.

Chyba wstyd się przyznać… Znajomy ostatnio powiedział, że kiedyś robił to samo, więc napiszę. Przez jakiś czas zawijałem pistolet w ręcznik i dopiero kładłem do torby. Teraz korzystam z celownika kolimatorowego, dlatego ręcznik i zwykła torba odpadają.

Obecnie szukam różnych rozwiązań i testuję rozmaite sposoby przechowywania. O jednym z nich warto pisać, bo wydaje mi się, że jest ciekawą możliwością – Single i Double Pistol Wallet Helikona. Sama nazwa kojarzy się z czymś, co można nosić codziennie jak portfel z pieniędzmi. Prosta konstrukcja z Cordury. Otwiera się go dwustronnym suwakiem YKK, ma pokrowiec z dwoma uchwytami z taśmy. Na pierwszy rzut oka wygląda jak torba na notebook czy tablet. Najciekawszy wydaje się środek waletów, a w zasadzie jego brak. Całe wnętrze wyściełane jest rzepem.

Portfel na broń Helikon-Tex
Portfel na broń Helikon-Tex

W zestawie dostarczone są inserty na broń i magazynki. W Single Wallecie znajduje jeden insert – uchwyt na broń i jeden na dwa magazynki w zestawie, a w doublu dwa inserty na broń i na trzy magazynki. Uchwyty na broń mają regulowaną taśmę na rzep, dzięki czemu pasują do różnych jednostek broni. Najbardziej podoba mi się to, że wnętrze pokrowców można sobie dowolnie komponować i układ ułożenia broni nie jest jednoznacznie narzucony.

Dodatkowo inserty z walletów pasują do innych produktów z oferty.

Na przykład można jej użyć do Range Baga – większej torby, która tak samo jak wallety ma całe wnętrze pokryte rzepem, ale jest dużo większa i spokojnie mieści większą liczbę jednostek i magów. Wkładki dają jeszcze jedną możliwość. Pozwalają dopiąć broń i magazynki do innych paneli rzepowych – na przykład w plecakach z panelami. I to jest dobre rozwiązanie dla grzechoczących bezładnie rzeczy, o których pisałem wcześniej.

Wallety mają jeszcze jedną świetną rzecz. Wzdłuż suwaków wszyty jest dodatkowy kołnierz. Ma on zapobiegać uderzaniu od wewnątrz metalowych części pistoletu o suwak, co mogłoby niszczyć plastik lub elementy broni (na przykład kolimator).

Portfel na broń Helikon-Tex Wallet
Portfel na broń Helikon-Tex Wallet

Jednak wallety nie są pozbawione wad. Mają przynajmniej dwie – po pierwsze kolory. Jest tylko kilka wersji kolorystycznych. Sam wybrałem czarny, bo najmniej rzuca się w oczy. Druga rzecz to wstawka z rzepa na zewnątrz. Nie używam patchy i innych tego typu rzeczy. Po prostu nie identyfikuję się z niczym w ten sposób. To rzecz, którą Helikon przejął z wojska czy służb mundurowych, a mnie jako cywilowi jest to niepotrzebne.

Mimo to wiem, że inni mogą tę wstawkę wykorzystać.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony, bo wallety się sprawdzają. Są lekkie i na tyle miękkie, że można je wrzucić do torby i ani to co w torbie, ani to co w wallecie nie będzie się o siebie obijać. Są jednocześnie na tyle sztywne, że skutecznie chronią zawartość. Cena też jest przystępna.

Polecam!

Witold Rajchert